|
Wiecie co jest naprawdę niepokojące? Nawet nie te dwie ostatnie porażki, ale coś co przeraża mnie bardziej. Od meczu z Legią w Krakowie w zeszłym sezonie (który nie był najlepszy w naszym wykonaniu i mógł się różnie skończyć co prawda) nie wygraliśmy z zespołami, z którymi zwycięstwa powinny być dla nas najważniejsze. Nie wygraliśmy ani jednego prestiżowego meczu! Oprócz tego meczu to odnieśliśmy tylko wygraną w derbach w świetnym stylu wliczając dwa ostatnie sezony (bez meczów el. LM na początku poprzedniego sezonu). Zdobywaliśmy jednak regularnie punkty z drużynami z niższych lokat, teraz nawet z tym mamy problem. Jeżeli chcemy zdobywać mistrzostwo i grać dobrze w pucharach musimy znów zacząć wygrywać z najlepszymi. Teraz bez zwycięstw z Legią i Lechem nie obronimy mistrzostwa. Jest to szansa dla piłkarzy, aby pokazać charakter i wykorzystać doświadczenie. Jest to dla nich szansa, aby udowodnić, że zasługują na to, aby dalej grać w Wiśle Kraków! Podchodziłem z obawami do tego sezonu wiedząc, że jest to sezon przejściowy. Nie spodziewałem się przed nim takich trudności jak spadek formy Brożka, plagi kontuzji w zespole, brak powrotu Garguły, czy dziury budżetowej. To mistrzostwo to jest nasze być, albo nie być w obliczu trudności finansowych o których się powszechnie mówi. Jeżeli je przegramy to możemy na dłużej stracić kontakt z czołówką ligi. Chyba, że pan Cupiał wyciągnie pomocną dłoń.
|