Zastanawia mnie po co były te zgrupowania zagraniczne. Wisła wydała pewnie ze 100 tyś. euro na takie luksusowe zgrupowania. Po tym co nasi zawodnicy grają to wydaje mi się że lepszą lepszą formę osiągnęli by podczas zgrupowania na Syberii. Wysłać tam całą drużynę gwiazdorów, do tego z 500 kibiców Craxy, wpuścić ich wszystkich na 2 tygodnie do tajgi i zapewne kondycję nasi piłkarze po takim zgrupowaniu mieliby znacznie lepszą niż po Hiszpańskich wczasach. Zajeździliby wszystkich w lidze. Po to się wyjeżdża trenować w świetnych warunkach przez miesiąc żeby nie być zgranym

Paranoja.