|
Nie żyjemy w bajce więc czarownika nie znajdziemy, a nasi 'piłkarze' powiedzmy że w piłkę trochę kopać potrafią ale im się nie chce. Od klubu dostają kasę na konta ale od siebie nic nie chcą dać, albo pracują na 10% swoich możliwości. Więc właściciel może w to brnąć dalej zmieniać dyrektorów, sztab szkoleniowy ale to nic mu nie da, bo dalej piłkarze będą myśleć że im się wszystko należy. Dlatego moim zdaniem ktoś kto by potrafił im wlać trochę oleju do głowy byłby bardzo potrzebny. Jak nie to do kopalni z nimi wszystkimi a nie na kolejne wakacje!
|