FraMat napisał(a):

ale dla mnie po prostu powtarza się sytaucja z poczatku poprzedniej rundy: slaba postawa z Levadią, dziś słaba postawa w dwóch pierwszych meczach.
Jestem jednak przekonany, że najdalej za 3-4 tygodnie będziemy dumni z tego, co Wisła robi na boisku.
Choc z drugiej strony przyznaję, że nawet nieprzygotowana do sezonu Wisła powinna takie mecze jak wczoraj wygrywać.
Więcej wiary!
|
Tak Fra Macie, ale drużyna i trenerzy nie mają prawa tak zaczynać każdej rundy i nie wyciągać z powyższego żadnych wniosków. Nie chodzi o to, by Lewadia powtarzała się wielokrotnie, a katastrofalne wejścia w sezon/rundę grzebały lub bardzo utrudniały realizację celów także ligowych.
Innymi słowy: Wisła, jako klub w teorii mający iść naprzód, utrzymywać pozycje lidera w kraju, nie popadać z jednej dziury budżetowej w drugą, nie ma prawa SERYJNIE grać tak jak z Lewadią, Arką,Polonią Bytom, Piastem, Cracovią, Legią z zeszłej rundy itd. i ciągle do tego poziomu nawiązywać jako pewnej smutnej stałej.
Nie wiem, w co grali wczoraj nasi piłkarze. Ale na pewno nie w piłkę. I nie wiem, jak mogą mówić o ambicji, gdy królowała apatia, niechlujstwo, brak ruchu. Drużyna ambitna, walcząca, profesjonalna, w żadnym momencie nie prezentuje się tak jak nasi w piątek.
Nei chodzi też o to, aby Tenzotti czy Janas mieli card blanche na swoje błędy, a piłkarze lekceważyli swoje obowiązki, rywali, kibiców i klub.