FraMat napisał(a):

|
Pewnie zabrakło też umiejętności wdrażania ćwiczonych schematów w warunki meczowe.
|
Schematy? Niby była zmiana po ze dwa podania wzdłuż bramki poszły i jedno czy dwa odegrania na 10-11 metr były. Więc możemy założyć, że jakieś schematy istnieją.
ALE
Dla mnie niepojęte jest, że - i to jest tylko i wyłącznie wina Skorży - drużyna prezentuje taką nędzę taktyczną przy stałych fragmentach gry. Wszyscy się śmiali z motykowej "szarańczy", a Wisła gra maćkową "marceloze". Jedyny dobrze rozegrany rzut rożny w _całym_ sezonie to ten z Polonią Warszawa. reszta nędza.