|
Co robili w Hiszpanii? Popijali drinki z palemka, pluskali sie na basenie z gumowymi kaczuszkami i od czasu do czasu potruchtali. Na kolejnym zgrupowaniu scenariusz byl dokladnie taki sam, moze tylko z wieksza iloscia kebaba.
To jest w ogole ciezka paranoja, zeby robic dwa zgrupowania w cieplych krajach. Wydolnosc i wytrzymalosc powinni ksztaltowac na pierwszym obozie w Polsce. Sniegowki na nogi i jazda w gory. Pozapieprzac tak przez dwa tygodnie to i sila sie znajdzie na 90 minut walki i nieustepliwosci. Tylko gdziez tam gwiazdorki sie zgodza biegac po gorach. Lobodzinski po pierwszym dniu mialby ze 40 stopni goraczki i zapalenie wszystkiego od pluc w gore.
Tylko Wisła Ukochana Wisła
|