Ja Tobie Borinho życzę żebyś ochłonął. Rozumiem, też jestem wkur**ony no ale bez przesady, może się potnijcie od razu bo Wisła przegrała dwa mecze... Polityka transferowa prowadzona od kilku lat czyli sprzedawanie najlepszych piłkarzy za miliony i branie w ich miejsce piłkarzy darmowych doprowadziła do tego że Wisła co najmniej od odejścia Kosowskiego prezentuje taki poziom, i nie prezentuje go od dwoch meczów tylko od dawna, więcej niż połowa spotkań w tym sezonie byla zagrana na takim poziomie ale zawsze coś wpadało, konczyło się 2:1 i nie bylo biadolenia. W tym momencie nic nie wpadło od dwóch spotkań i zaczyna robić sie nerwowo ale niektórzy na prawdę trochę przesadzają. Powinniście zrozumieć że Wisła tym składem personalnym prezentuje taką grę, nie jest to gra najgorsza w tej lidze, nasza gra w rundzie wiosennej zeszłego roku to był nasz szczyt formy, ale szczyt formy polega właśnie na tym że nie może trwać wiecznie. Umiejętności na poziomie Europejskim prezentują tylko Głowacki i Sobolewski, ale oni już długo nie pograją... Myślę że mimo wszystko zdobędziemy mistrza w tym roku bo ta drużyna potrafi grać w piłkę, dziś było przede wszystkim za dużo niedokładności. Zmiana trenera raczej niczego nie zmieni, to nie jego wina że piłkarz nie potrafi przyjąć piłki, ucieka mu ona na aut itp. Dziś było około 7,8 takich strat. Bramka stracona też po indywidualnym błędzie. Tak odbijając od wątków czysto spotowych to żenujące że zawsze po porażce do wywiadu idzie Głowacki, rozumiem że kapitan itp. ale trzeba mieć jaja i nie lecieć tylko po zwycięstwach ale potrafić też posypać głowe popiołem i przyznać się przed kamerą że nie potrafiło się przyjąć piłki. Tyle ode mnie, jeszcze raz apeluję żeby niektórzy tutaj ochłonęli bo po dwóch nieudanych meczach przepowiadają koniec Wiśle, a jej koniec nigdy nie nastąpi bo Wisła to my!.
No właśnie napisałem że drużyna gra to samo od początku sezonu. Gdy strzelaliśmy jakieś często przypadkowe bramki to wszyscy siedzieli cicho bo wynik był dobry ale gdy w dwóch meczach zabrakło tego szczęścia to wszyscy mówią że Wisła gra fatalnie. Otóż nie, Wisła gra cały czas tak samo tylko nie zawsze ma farta, tak bym to najprościej ujął. Przypomnij sobie pierwszy mecz z Arką, graliśmy tak samo jak dziś ale nikt tak nie narzekał bo Mrowiec strzelił sobie swojaka a teraz zabrakło szczęścia i to wina Skorży. Żeby nie było, nikogo nie bronię, tylko staram się trzeźwo spojrzeć na tą sytuacje. Jak chcesz jeszcze podyskutować to zapraszam na priva. Bez napinki oczywiście
.