Cytat:
|
Oto co pisałeś jeszcze 1,5 roku temu
|
Śmieszny jesteś. Od tego czasu sporo się zmieniło. Z sytuacji złej, mamy sytuację tragiczną.
Ja jeszcze w zeszłym tygodniu pisałem, że zmiana trenera ma sens tylko wtedy, jeśli mamy lepszego kandydata. Ale pisałem to, zakładając że Skorża poniżej pewnego poziomu nie spadnie. To znaczy: pod jego kierownictwem Wisła ma problemy z Legią, Amiką - ale mimo to w lidze ciuła punkty i dobrnie do końca sezonu ze sporym dorobkiem punktowym. Dającym europejskie puchary.
Reasumując: założenie było następujące. Cupiał tnie wydatki, więc Skorża to najlepsza opcja low-costowa, bo daje pewność na czołowe lokaty w lidze.
Tymczasem przegrywamy z jedną z najsłabszych drużyn w lidze, po fatalnym meczu w którym stworzyliśmy zaledwie 2-3 klarowne sytuacje. To nie przypadek! 3 mecz z rzędu nie strzelamy bramki!
No więc założenie było błędne: Skorża utracił kontrolę nad drużyną. Jedziemy do Białegostoku i to Jagiellonia wydaje się być faworytem! W kolejnych meczach trudno będzie o jakieś punkty. Za chwilę może się okazać, że nie tylko przepadła szansa o MP (o tym lepiej zapomnieć) - ale i na europejskie puchary.
To jest już pożar, tu trzeba strażaka. Faceta, który wstrząśnie szatnią, zmieni atmosferę w drużynie. Chłopaki chyba już sami w Skorżę nie wierzą, więc z tym trenerem raczej będzie tylko gorzej.