|
Staczamy się w dół. Ciężko znaleźć coś optymistycznego, jedyne co przychodzi mi do głowy że zaczynamy rundę tak jak Bełchatów na początku sezonu. Mizeria i niedokładność. Słabość fizyczna....
Moje oceny w skali 1-10
1 - Pawełek - to co On wyprawia to żal komentować (kiwanie się z napastnikiem Arki).... i dodatkowo wypluł piłkę przed siebie przy straconej bramce. Tragedia!
1 - Marcelo - (lepiej powinno być ale mam już dość jego Jopów) - niestety ale wyprowadził napastnika Arki na sam na sam..... tragedia, tracimy dwie bramki i przy 2 (dziś i Bełchatów) Marcelo jest głównym winowajcom. Dzisiaj coś sodówka "czarnemu Reymanowi" jak ktoś pisał na forum odwaliła. Chciał ośmieszyć Tchiwambe, a sam sie ośmieszył
4 - Głowacki - cóż pisac... przeciętnie
6 - P.Brożek - dobry mecz,widoczny z przodu, kilka dobrych dośrodkowań
6 - Alvarez - to samo co u Pi. Brożka.
5 - Sobolewski - walczył....
4 - Diaz - biegał, ale stratę przed polem karnym też miał
5 - Małecki - najlepszy z przodu
4 - Kirm - sił zabrakło niestety
4 - Pa. Brożek - parę razy odgrywał, do kolegów ale sam nie strzelał
2 - Boguski - słabo, w piłkę nie trafił w dobrej sytuacji
3 - Christow - słabo
2 - Łobodziński - słabiutko
2 - Jirsak - słabiutko
1 - Skorża .... niestety
Słabiutko gramy z przodu, bardzo słabiutko. Już pomijam babole Marcelo, ale my nie strzelamy bramek. Niestety... mizeria z przodu. Pewnie gdyby nie błąd Marceo skończyło by się 0-0... ale to żadne pocieszenie. Remis to też porażka
Pewnie znając "emocjonalnego" Cupiała coś pierdyknie w przyszłym tygodniu.... i nowy treneiro nas poprowadzi. Czas pokaże
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 05.03.2010 o godz. 22:17.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|