|
W wymianie trenera nie ma nic dziwnego, wszystkie kluby to robią. Jeśli kto się nie sprawdza albo się wypalił, trzeba go zastąpić kimś innym, lepszym, z nowymi pomysłami, nowym spojrzeniem a grę.
Na początku też wszystcy wynosili na ołtarze Beenhakera. Po przegranych eliminacjach wleciał, bo drużyna się cofała, a on sobie nie mógł z tym poradzić.
Widzę tu sporą analogię do Skorży, nasza drużyna też się cofa, a on nie ma pomysłu, jak to zmienić. Więc w czym problem?
Nie mniej uważam, że powinien dograć sezon do końca. Z dwóch powodów:
1. Na chwilę obecną nie mamy alternatywy, poszukiwania powinny się rozpocząć a to może potrwać.
2. Wsadzanie w s®doku rundy kogoś innego może mieć fatalne konsekwencję, a Skorży może uda się fuksem obronić tytuł.
Ale po sezonie: Dziękujemy Panie Macieju, było chwilami bardzo miło i sympatycznie, ale do widzenia.
Takie jest moje zdanie.
|