rav napisał(a):

|
Chodzi mi jednak o postawę klubu, który mówiąc krótko wypiął się na budujące stadion miasto. Wisła nie proponuje niczego, nie ma atutów a podchodzi do sprawy roszczeniowo. Gdyby dano miastu "marchewkę" w postaci wynegocjowanej umowy to i miasto miałoby większy doping by dokończyć budowę na czas. Teraz mają wymówkę: po co mamy budować, skoro nie ma dla kogo?
|
To fakt, opieszałość klubu w kwestii stadionu jest wręcz denerwująca. Może udałoby Ci się umówić na jakąś rozmowę z Ochalikiem i spróbować wyciągnąć od niego jakiekolwiek informacje? Od kilku miesięcy słychać od niego tylko "miasto deklaruje że lipiec więc śpimy spokojnie", a nikt nie pyta nawet czysto hipotetycznie "a co jeśli jednak na lipiec nie zdążą z budową? Jest jakiś plan B?" Nie wiem czy Ochalik byłby skłonny odpowiedzieć na jakiekolwiek trudne pytania ale warto spróbowac bo wątpliwości się piętrzą, a my jesteśmy tylko dezinformowani.