Cichy napisał(a):

Biorąc pod uwagę ogrom prac jaki został do wykonania klasa elite jest w lipcu czy nawet w sierpniu niewykonalna. Pomijam juz fakt czasu na przetargi, mówię o samej pracy. Z resztą w odpowiedzi na ostatnią interpelację Olszówki wyraźnie stoi, że w lipcu stadion będzie spełniał wymogi ekstraklasy co wg mnie rozwiewa wątpliwości w tym temacie.
Co do drugiej części Twojego posta to pełna zgoda tyle, że zawarłeś tam na chwilę obecną bardzo ryzykowne założenie, że do lipca wszystkie przetargi zostaną rozstrzygnięte, czyli w efekcie zostaną zapewnione środki na dokończenie stadionu.
|
Bardzo możliwe. Jednak myślę, że do lipca technicznie jest możliwe by wszystkie pieniądze zostały przyznane a przetargi zostały rozstrzygnięte. Oczywiście zgadzam się, że odbiór stadionu bez rozstrzygniętych przetargów, gotowych projektów wszystkiego (mają być na koniec kwietnia) nie może mieć miejsca.
Chodzi mi jednak o postawę klubu, który mówiąc krótko wypiął się na budujące stadion miasto. Wisła nie proponuje niczego, nie ma atutów a podchodzi do sprawy roszczeniowo. Gdyby dano miastu "marchewkę" w postaci wynegocjowanej umowy to i miasto miałoby większy doping by dokończyć budowę na czas. Teraz mają wymówkę: po co mamy budować, skoro nie ma dla kogo?
Cichy napisał(a):

|
W tej chwili miasto robi wszystko żeby te kilkadziesiąt milionów dołożył ktoś inny. Pytanie tylko czy taka postawa jest podyktowana tym, że w tegorocznym budżecie tych pieniędzy wygospodarować się nie da czy też mogłyby się znaleźć ale jedynie w ostateczności, po wyczerpaniu wszystkich innych mozliwości.
|
Wszystko po trochu. Pieniądze będzie niełatwo wygospodarować, trzeba je po prostu skądś zabrać. Dlatego starają się szukać wszędzie gdzie to możliwe, dlatego zaczęli się rozglądać za firmą, która wyłoży pieniądze na nazwę (świetny pomysł, najpierw narobić syfu wokół budowy, a potem liczyć, że ktoś ten syf będzie firmował swoją nazwą i jeszcze da na to kilkadziesiąt mln zł).
Najważniejszy problem, moim zdaniem, jest polityczny: to nie miasto (urzędnicy, prezydent) decyduje czy przyznać dodatkowe 50 czy 70 mln ale Rada Miasta! I o ile jeszcze przy okazji głosowania nad całością budżetu Majchrowskiemu udało się zdobyć większość (bo nieuchwalenie budżetu groziłoby paraliżem miasta) to już przekonanie połowy radnych by dofinansowali (znowu) budowę "studni bez dna" może okazać się niewykonalne. Bo to Majchrowski polegnie za niewybudowany stadion, a nie Kracik czy kandydat PISu na prezydenta.
Aha, pierwszy test będzie już wkrótce, jak ZIKiT zwróci się o
założenie przez miasto 64 mln, które w tym roku ma dać ministerstwo. Jeszcze nie dało, jest poślizg, a faktury trzeba zapłacić. Jak nie, to będą karne odsetki...