wolfy napisał(a):

Jest takie powiedzenie: "Jeżeli jedna osoba mówi Ci że jesteś pijany to olej to, jeśli druga napotkana mówi Ci to samo to też to olej, ale jeżeli trzecia z kolei mówi Ci że jesteś pijany to idź do domu i połóż się spać."
Nie jest problemem żaden z przegranych meczy z Levadią, Lechem, Legią, Cracovią czy z Bełchatowem. Porażki to rzecz w sporcie naturalna i nieunikniona. Stają się nim zebrane razem do kupy w krótkim okresie czasu.
Jednak odnoszę wrażenie, że dla niektórych z Was jedynym problemem jest utrzymanie dogmatu o nieomylności Skorży.
|
Wolfy nikt tu nie wyjezdza z nieomylnoscia Skorzy

. Ja tylko sie przyczepilem do tego stwierdzenia Wojtasa "gdyby Skorza nie dopuscil".
Kurde jakos sobie tego nie wyobrazam moze zapomnial zadzwonic do tego najwyszego by akurat w te dni odjal moc w nogach pilkarzom Legii i Cracovii, kurde nie wiem naprawde nie wiem, co mogl zrobic wiecej Skorza w tych meczach by cokolwiek tutaj zrobic

.
A tak powaznie. Pisalem o tym wczesniej i post Wojtasa a raczej to stwierdzenie pokazal ze w rzeczywistosci tak jest. Skorzy wyrzadzono krzywde gdy po pierwszym mistrzostwie w fenomentalnym stylu odwolano go glownym "winowajcom tego cudu nad Wisla", podczas gdy rzeczywistym "winowajcom" byl moim osobistym zdaniem tylko i az Kosowski i Brozek do spoly z Zieniem, bo reszta grala na swoim normalnym poziomie. I zeby nie bylo. Nie bronie pana Macieja tutaj tylko raczej pokazuje to jak jestesmy ubodzy w dobrych trenerow w Polsce. Bo moim zdaniem niewazne kto tutaj przyjdzie i tak bedzie dobrze tak jak za Skorzy podczas pierwszej polowy jego pierwszego sezonu tutaj. Pozniej to zawsze bedzie rownia pochyla.