|
W polskich warunkach model młodych gniewnych mających stanowić o sile zespołu raczej jest skazany na porażkę. Raz nie mamy bazy szkoleniowej aby tak owych wyszkolić,dwa w ogóle nie mamy odpowiednich trenerów i systemu. Gdyby przyjrzeć się np w Holandii ilu chłopców zaczyna kopać piłkę a ilu gra na jako takim poziomie, to łatwo zauważyć,że odsiew jest dość spory. A o perełkach to szkoda mówić. Zdarzają się pewnie raz na 10 lat. U nas nikogo nie stać na taki koszty, ani nikt czekać nie chce aż może ktoś coś zacznie kopać sensownie. Opieranie się na takim poglądzie i systemie prędzej czy później skończyłoby się na tułaniu w dolnych rejonach ligi. U nas na dzień dzisiejszy najlepszy jest model wypożyczeń. Alvarez,Astiz,oni nie łapali się do słabych klubów w swoich ligach, a u nas grają rewelacyjnie. Ot np taki Ba, wcześniej Uche.
To pokazuje,że da się za niewielkie pieniądze budować mocny jak na nasze warunki zespół. Przynajmniej wszystko na to wskazuje,że szrot na zachodzie u nas jest nową jakością. No ale od czegoś trzeba zacząć.
Przy takich gościach można już i teraz osiągać wyniki,a nie czekać na zbawienny wkład młodych kopaczy z polskich szkółek trenowanych na tych samych wzorcach i przez tych samych trenerów co 10 i 20 lat temu.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|