|
ibutti, absolutnie się z Tobą zgadzam, ale kto jak nie pierwszy trener ma możliwość zaaplikowania dodatkowych treningów, które kilku zawodnikom na pewno by trochę pomogły?
Wiadomym jest, że ze świeczką szukać możemy dziś piłkarzy, którzy faktycznie prowadzą sportowy, profesjonalny tryb życia. Ale futbol to ich praca i najczęściej jedyne źródło dochodu. Więc przykładowo jeśli taki Diaz ma problemy z opanowaniem piłki, niech zostanie tą godzinę dłużej i poćwiczy z Janasem trochę technikę... To nie jest aż tak wielka sztuka - hasło "trening czyni mistrza" nie wzięło się przecież z powietrza! Może za dużo wymagam, sam już nie wiem. Po prostu wydaje mi się, że dla większości obecnych piłkarzy futbol to tylko dobra zabawa, za którą przy okazji dostają niewyobrażalną dla statystycznego Kowalskiego gażę i nie mają przy tym pojęcia, czym jest ciężka praca. A że sami po obowiązkowym treningu nie zostaną, by indywidualnie trochę poćwiczyć, jest więcej niż pewne (z nielicznymi wyjątkami oczywiście), bo to po prostu taka nasza narodowa przypadłość...
|