koyoot napisał(a):

N
I jeszcze jedno, czasami wozek przez pilkarzy i trenera jest ciagniety w dwie rozne strony co widac po naszym klubie niestety juz od dobrych kilku lat. A najwiekszym paradoksem jest to ze Kosowski mial wiecej posluchu w druzynie niz Skorza i tak bylo od samego poczatku kiedy tutaj Skorza przyszedl...
|
100% racjii.
Dobra ,zadzirona ,Wisla walcząca i wiszaca przeciwnikowi na plecach skonczyla sie wraz z odjesciem Kosowskiego.Moze bylo to juz pisane tu milon razy ,to napisze milion pierwszy,ze Kosa to bylo 60-70% zespolu jesli nie wiecej.
Kosa sam ograł by Levadie i do tego sciagnal 100 MB z palcem w nosie
kazdy ma w pamieci mecz z Zaglebiem kiedy wlasnie w ostatniej akcji w 93 minucie padl gol z centry Kosy..oni grali do konca i z wiarą......dzis nie moga zrobic akcjii czasami przez jedna polowe....