|
Nie wiem czy ktokolwiek z was wie, dlaczego Skorza mowil o tym ze Kosowski jest mu tak potrzebny. Przed pierwszym odejsciem wiadomo jak to bylo czasami sobie niektorzy pilkarze olewali treningi i trenowali na pol gwizdka mimo to Kosa pozniej poziomem sportowym przerastal wielu pilkarzy w Polskiej lidze. Potem po powrocie z wypozyczen i tulaczce po europejskich klubach nastapila calkowita odmiana Kosy. Czlowiek ktory wczesniej byl taki a nie inny, nie tylko sam charowal jak wol na treningach ale tez, i to powstala z tego taka anegdotka w swiatku sportowym ze zachecal pozostalych pilkarzy do ciezkich treningow. Efekty widzielismy w pierwszym sezonie pod wodza Skorzy. Kosy zabraklo reszta zaczela sobie olewac wiele spraw, czego efekty mamy teraz. Nie chce tutaj pisac bo pewnie wielu z was zinterpretuje to ze trener ma zbyt malo charyzmy by pilkarzy zmusic do ciezkich treningow, problem w tym ze ktos taki juz tutaj byl i szybko go ci pilkarze nomen omen wykopali na bruk. Przyklad mamy w meczu z Belchatowem gdy jeden z pilkarzy odpuscil podanie Ba do niego wywiazala sie z tego strata, Ba sie wkurzyl a reszta mozna powiedziec machnela reka i na niego i na te sytuacje. Wierzcie mi czasami, i ja to widze na przykladzie Wisly, Lecha i jeszcze jednego polskiego klubu, niektorym pilkarzom sam fakt tego ze czuja sie traktowani w sposob niewiadomo jaki przez nas kibicow, media itp itd. sprawia ze popadaja w samouwielbienie i zaczynaja olewac doslownie wszystko. Moim zdaniem my nie mamy gorszych pilkarzy niz np. Chorwacja, Serbia czy Rosja. Mamy tylko inna mentalnosc, co pokazuje nawet fakt Obraniaka ktory dostal powolanie do reprezentacji ale sie pochorowal. Mial nie przyjechac ale gdy tylko poczul sie lepiej przyjechal.
I jeszcze jedno, czasami wozek przez pilkarzy i trenera jest ciagniety w dwie rozne strony co widac po naszym klubie niestety juz od dobrych kilku lat. A najwiekszym paradoksem jest to ze Kosowski mial wiecej posluchu w druzynie niz Skorza i tak bylo od samego poczatku kiedy tutaj Skorza przyszedl...
|