Cała ta pie*dolona karuzela trenerska zaczyna mnie totalnie irytować.
Może dajmy sobie i panu Maćkowi święty spokój i niech kontynuuję swoją pracę tak, jak robił to na początku, gdy miał spokój, przez pierwsze miesiące swojej pracy.
My, zwykli kibice, ludzie nie związani zawodowo z klubem nie zdajemy sobie sprawy jaka presja, stres, ciąży przy wykonywaniu takiej funkcji, jak trener najlepszego klubu w Polsce. 8/10 trenerów z zachodu również nie poradziłoby sobie z tą medialną presją, która naprawdę uniemożliwia poprawną pracę z zespołem.
Owszem teoretyczne wyszkolenie naszych trenerów jest tragiczne, ale myślę, że nie tylko o to chodzi.
My w Polsce mało mamy osób, które potrafią dobrze wykonywać swoją pracę bez wpływu na opinie z otoczenia.
Bardzo mało jest " tyranów " w naszym sportowym środowisku.
Myślę, że naszemu trenerowi przydałby się taki kurs o nazwie " przestaję pie*dolić, zaczynam działać "
Wystarczy zmienić tą tragiczną taktykę 4-4-1-1 która jest totalnym nie powodzeniem.
Uważam, że o wiele prościej byłoby zagrać taktyką 4-3-1-2 Issa Ba podwieszony za naszymi napastnikami idealnie dogrywający piłki. Kto wie ?
Mimo wszystko nie powinniśmy kalkulować efektów pracy za poszczególne wpadki, a na końcu tej drogi zreasumować osiągnięcia naszego trenera z tego sezonu i podjąć stosowną decyzję...