|
Od paru lat biorę udział w różnych duzych budowach. Wiem, że pewne sprawy się nadal lekcewazy, ale też wiem, że nikt odpowiedzialny za budowę, kto ma choć trochę oleju w głowie, nie zatrudnia na żadnej budowie, zadnych meneli bez niezbednych formalności.
Tak można na budowie domku jednorodzinnego, choc i tak "inwestorzy" nie zdają sobie sprawy z potencjalnych konsekwencji, ale nie można na budowie obiektu za 400 milionów, finansowanego z budżetu miasta, w ramach zamówień publicznych.
Można oczywiście w potrzebie zatrudniać niewykwalifikowanych pacowników - fizoli, chocby do noszenia desek do szalunków, ale wszystko musi być przeprowadzone zgodnie z pewnymi regułami.
Jakakolwiek inspekcja puściłaby z torbami takiego wykonawcę
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|