radekogi napisał(a):

|
Opowiadał że w okresie letnim brakowało robotników więc brano wszystkich którzy chcieli prosto z ulicy. Mówił że robili z nim kucharze, piekarze, cukiernicy.
|
To ze ktos nie jest z wyksztalcenia budowlancem o niczym nie swiadczy. Ja mam kumpla ktory po szkole jest krawcem i tak kladzie plytki ze ludzie ktorzy 10 lat w tym robia tak nie klada.
Ja jako elektryk kladlem elewcje w Lodzi na poteznej budowie i robilem to dobrze bo mi sie chcialo i nie bylem nawalony.
Bylem na poprawce gdzie zamiast steropianu byla butelka po wodce bo sie chlopom nie chcialo dupy ruszyc do magazynu wiec brali wszystko co mieli pod reka.
Kazdy moze s........c robote jak ma wszystko w dupie, lekarze niby po studiach a fuszerki tez odstawiaja na ludziach.