Proud napisał(a):

Kasperczak przede wszystkim grał na bardzo wysokim poziomie w piłkę. A Skorża nie może niektórych rzeczy przekazać, bo raz, że nie ma autorytetu, dwa ,że zwyczajnie nie zna tego z praktyki. Nie mam tu na myśli zagadnień taktycznych, ale takie typowo techniczne, jak ułożenie stopy przy strzale itp itd.
Ma to znaczenie. Samą taktyką to może sobie Murinho jechać, jak ma gości co już coś potrafią. Niestety dla większości graczy Polskiej Ligi zagadnienia techniczne stanowią pewną ''tajemnice niezgłębioną''.
I ta źłośliwa docinka ze strony Piotrka Brożka w małym stopniu może wynikać z tego faktu.
|
Takie docinki wobec trenerów dotycza też niestety w naszym klubie trenerów bedących byłymi piłkarzami: podobnie Baszczyński na pytanie, czy jako obrońca nauczył sie czegoś od Dana Petrescu, odpowiedział z uśmieszkiem, że... angielskiego.
Widząc poziom angielskiego u Dana (Kali mieć, Kali chcieć...) to faktycznie można było się dobrze nauczyć angielskiego.
Baszczu oczywiście w grze obronnej był lepszy od wieloletniego piłkarza Chelsea.
Uwierzcie, nasi polscy piłkarze, już tylko dlatego, że zostali zatrudnienie w Wiśle, uważają się za bogów futbolu, którym trener nie jest potrzebny