Fragment z wywiadu z Kowalczykiem.
Cytat:
Mecz Wisła - Legia, odebrany tytuł mistrza Polski...
- Przed laty też była korupcja. I w moim pokoleniu, i u starszych kolegów, którzy teraz są działaczami. Wtedy jednak piłkarze nie odgrywali tak istotnej roli w procederze - niektóre polecenia szły z góry, załatwiano te sprawy w gabinetach prezesów. Mecz Wisła - Legia? A dlaczego nigdy nie mówi się o meczu ŁKS - Olimpia? Przed ostatnią kolejką to my byliśmy liderem, mieliśmy przewagę dwóch goli. Strzelać na potęgę musiał ŁKS. Ukarano oba kluby.
Jak się gra w sprzedanych lub kupionych meczach?
- Przecież to nie ja załatwiałem mecz np. z Górnikiem z piłkarzami, z którymi grałem w kadrze olimpijskiej. Starsi się tym zajmowali, nie wiem, które mecze były kupione, które sprzedane. Co może zrobić młody piłkarz? Tak było w każdej ligowej kolejce, śmiem twierdzić, że wciąż tak jest. Przecież nie chodzi tylko o kasę, za którą można teraz trafić do Wrocławia. Niektóre drużyny mogą oddawać punkty, które dostały w poprzednich sezonach. My wam teraz, wy nam za rok. Podsumowując, nie ma tylu pieniędzy, żeby nie chciało się jeszcze więcej.
|
Oczywiście słowa Kowala można interpretować różnie. Według mnie daje do zrozumienia, że mecz z Wisłą rzeczywiście był ustawiony.