Co do Kowalczyk no to chodzi o balonik nadmuchany przez media i nią samą. Telewizja, gazety, internet i radio ciągle podkreślały jakie wielkie są szanse i jak dobrze pójdzie to mogą być nawet same złota

( człowiek stara się tego nie słuchać bo każdy zdaje sobie sprawę, że to prawie nie możliwe, ale po cichu i tak w to wierzy). Jeśli chodzi o samą zawodniczkę to jej przedolimpijskie starty pokazały, że jest w iście fenomenalnej formie co też pozwalało nam mieć jeszcze większe nadzieje (co nie znaczy, że nie zrobiła bardzo dużo, osiągnęła znacznie więcej niż można było wymagać)
Mówiąc o zachowaniu panczenistek miałem na myśli, iż wszyscy skazywali je jako takich przeciwników, których można z łatwością przeskoczyć. Na jednym portalu amerykańskim przeczytałem, iż nie mogli sobie oni wymarzyć lepszego przeciwnika w walce o brąz, a one i taki ich pokonały
Jeszcze raz wielki szacunek!