mic, pewnie mowa jeszcze o akcji, kiedy Pawełek z prawie narożnika wybił piłkę na oślep wprost pod nogi piłkarza GKS-u (tego z loczkami, jak mu tam), bramka była pusta, strzelić mu się nie udało bo nasi zblokowali
ja tam do Pawełka nic nie mam, przyzwyczaiłem się że czasem coś mu nie wyjdzie - dobrze jest jak jest, jest w lidze wielu bramkarzy którzy są gorsi
@up: ja już nie takie cuda widziałem

no ale to tylko potwierdza że Pawełek nie popełnił żadnego dużego błędu w tym meczu oprócz akcji ze strzałem Ujka