Jak dla mnie Pan sędzia podczas wczorajszego meczu GKS - Wisła był o wiele za łagodny. Na przykład Ujek za faul na Boguskim w 67-68 minucie powinien dostać co najmniej żółtą, jeśli nie odrazu czerwona kartkę. Generalnie ten mecz (a także inne w Ekstraklasie) powinien się zakończyć nawet nie w 9, tylko w szóstkę czy siódemkę i to dla obu zespołów. Dlaczego? Po to żeby gra w ekstraklasie zmieniła się na lepsze.
Niestety w naszej lidze sędziowie gwiżdżą za rzadko, pozwalając na bardzo brutalną grę. Piłkarze gdy nie uda im się zatrzymać kogoś, odebrać piłki to mają już wyuczone by sfaulować, bo w większości wypadków nic im za to nie grozi. Faulują każdego za każdym razem, kto tylko ich kiwnie lub nie da sobie odebrać piłki.
Efekt jest tragiczny - nie ma gry, za to jest mnóstwo przepychanek, fauli, spięć w każdym meczu. Co to za mecze, w których w ciągu 90 minut dochodzi do 50-60 fauli

Efekt - 30 minut gry piłką, 60 minut interwencji sędziów i oglądania leżących zwijających się po faulu piłkarzy. Dramat.
Po co drugim faulu wokół sędziego zbiera się grupka po 5-6 piłkarzy z obu zespołów i przepychanka. A dać im wszystkim po czerwonej kartce, raz drugi trzeci to się nauczą i zrobi się kulturka na boisku. Jak będą kończyć mecz w pięciu to do nich wreszcie dotrze, że na boisku są po to by grać piłką a nie 3 razy na minutę faulować się, przepychać i kłócić.
Apel do sędziów: Drodzy sędziowie! Nauczcie piłkarzy kultury, pokażcie im po co są na boisku. Nie pozwalajcie na 50 fauli w meczu, na wieczne kłótnie i przepychanki. Zacznijcie sięgać częściej po czerwone kartki. To od Was właśnie zależy, czy piłkarze będą grać, czy tylko faulować i przepychać się. Niech wszystkie mecze w ekstraklasie zaczną kończyć się z 4-5 piłkarzami wyrzuconymi z boiska, raz drugi trzeci i wreszcie skończy się ta brutalna kopanina.