|
Kocie,
zwróć uwagę, że nie mamy zawodników do skutecznej gry środkiem przy zagęszczonym polu. Od odejścia Szymkowiaka nie mieliśmy prawdziwego ofensywnego środkowego pomocnika. Dobrą prostopadłą piłkę czasami zagra Boguski, ale on z kolei ma przeciętne długie podanie. Kosowski umiał wcielić się w rolę ofensywnego środkowego gdy schodził ze skrzydła i dopóki go mieliśmy potrafiliśmy grać całkiem ciekawą piłkę.
Nasi środkowi to albo czyściciele (Sobol, Cantoro, Diaz), albo półprodukty, które umieją grać ofensywnie, ale nie potrafią rozgrywać (Jirsak, Dudka). My nie mamy kim grać kombinacyjnej piłki środkiem i wychodzą nam najwyżej dwójkowe akcje napastników (głównie chodzi mi o współpracę Boguski - Brożek). Próby rozciągnięcia obrony rywali i wrzucanie piłki ze skrzydeł to chyba najsensowniejsze co możemy robić tymi piłkarzami.
Gdybyśmy mieli zdrowego Gargułę mogłoby być znacznie ciekawiej, ale w tej chwili trudno mi wyobrazić sobie Diaza i Sobola rozklepujących obronę Legii lub Lecha albo choćby rozpoczynających kontry dokładnymi prostopadłymi piłkami.
Absolutnie zgadzam się, że gra ofensywna mogłaby być, a nawet powinna być lepsza, ale uważam, że z obecnym składem nigdy nie będzie dobra.
|