Wyświetl pojedynczy post
Jonasz
Senior Member
 
Od: 08.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#535
Stary 28.02.2010, 13:57
To ja też wrzucę swoje 3 grosze. Byłem w Bełchatowie - nie jestem z Krakowa i jedyna możliwość obejrzenia meczu, to zakup biletu w internecie ( w wioskowym Bełchatowie możliwe, w Wiśle niewykonalne-ukłony do marketingu klubowego) i zajęcie miejsca na zwykłych trybunach. Pierwsza połowa, to był piach-myślę, że tak zadziałała na chłopaków szybki stracona bramka i widać było wyraźnie, że nie ma zawodnika, który wziąłby ciężar na siebie - bali się kolejnej kontry i Nowaka i domyślam się też, że stracili pewność siebie po tym, że na rozgrzewce się okazało, że nie mamy Brożka. Chłopaki uporządkowali grę po ok. 20 minutach. Wszystko było jednak na stojąco - nie pokazywali się sobie, nie wychodzili na pozycje - tak może grać Odra Wodzisław, a nie Mistrz Polski i tak doświadczona drużyna. Nie najeżdżajcie za bardzo na Jirsaka. On praktycznie grał w ataku - był ustawiony bardzo wysoko i z tego powodu nie mógł rozgrywać. Z kolei Diaz walczył, ale to, że dotrwał do końca należy uznać za sukces - niewiele brakowało, a dostałby drugą żółtą kartkę. Na drugą połowę poszedłem z kolegą na balkon trybuny za bramą, staliśmy piętro na kib(o)lami gieksy. To było świetne miejsce do obserwacji taktyki i wszystkiego, co działo się na boisku. W drugiej połowie było lepiej, ale Diaz grał już na lewej, Kirm na prawej, Boguski w ataku, a Jirsak wszedł do środka. O grze Pawełka nie wypowiadam się - to nie jest bramkarz na miarę Mistrza Polski - żle wpływa na gre obronną - Marcelo miał możliwość do niego zagrania ze 3-4 razy ale grał wszędzie ale nie do Pawełka. Marcelo naprawdę grał jak profesor i był najbardziej skuteczny i równy. Sobol był słaby- w jego przypadku musimy czekać. Natomiast wejście Ba pokazało jaka jest przepaść między nim, a resztą drużyny - wychodził do podań, był na lewej stronie, za chwilę był na prawej - problem w tym, że nie miał z kim grać i ż inni nie grali z nim. Głowa np. mając piłkę przy linii środkowej zamiast podać do Ba, który mu pokazywał się, to grał długą piłkę na lewo do Diaza - tak było 3 razy i 3 razy piłkę przecinał Tosik. Dwa razy na linii 16 metrów Ba przepuszczał ładnie piłkę, żeby tylko uderzyć, tyle że nikt tego nie odczytywał. Koncepcji gry, to ja nie widziałem żadnej, chociaż przepraszam - od ok. 80 minuty z przerażeniem oglądałem jak Skorża przesunął Marcelo do przodu na ich 16 metr i kazał grać długie piłki na aferę. Nawet jak wprowadzał na boisko Mączyńskiego, to pokazywał mu gestem ręką, że ma posyłać długie piłki górą.
Ciężko się na to wszystko patrzyło. Niestety Skorża co raz mniej mnie przekonuje. Zebrał kilku grzecznych chłopców - efekt jest taki, że może nie ma problemów wychowawczych, ale nie w tej drużynie ludzi, którzy oprócz wysokiego poziomu sportowego są boiskowymi cwaniakami, bezwstydnie pewnymi siebie i swoich umiejętności walczakami.
Skorża powinien dokończyć tą rundę ( o ile nie będzie kolejnych wpadek), ale od nowego sezonu powinien przyjść ktoś kto to wszystko ogarnie od nowa.
Odpowiedz cytując