Wyświetl pojedynczy post
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#531
Stary 28.02.2010, 13:12
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Tymaczasem okazało się, że Sobol był w tym spotkaniu dramatycznie słaby. Trudno: zdarza się i Sobolowi, choć mam nadzieje, że w późniejszych meczach się ogarnie i będzie sercem naszej drużyny.
Dlatego to na Diazie spoczywało przerywanie ataków Bełchatowa.
Z drugiej strony Jirsak mający grac ofensywnego pomocnika był w ogóle niewidoczny (poza bezmyślnymi faulami). Dlatego z konieczności Diaz musiał w pewnym momencie po prostu leniwego i tchórzliwego pepika wyręczać.


Chce jeszcze wypowiedziec się na temat Issa Ba.
To środkowy pomocnik, który o przynajmniej dwa, trzy poziomy, już dzisiaj przewyższa całą naszą ligę.
Siła, zdecydowanie, technika, utrzymywanie sie przy piłce, przegląd sytuacji i co najważniejsze... wpojone zachowania taktyczne odnoszące się do ustawiania na boisku, jak i do rozwiązywania sytuacji.
Ba, za kazdym dojściem do piłki, zmienia równowagę sił na korzyść Wisły poprzez rozgrywanie do przodu różnymi metodami: balansem, zwodem, przyspieszeniem i... oczekiwaniem na mozliwośc podania do przodu, a nie do tyłu.
Przeciwieństwo Jirsaka.
Diaz wczoraj gral za 3 osoby dlatego popelnil tyle bledow, bo zwyczajnie w swiecie musial je popelnic, nie bylo innej opcji. Gdyby gral za 3 i jeszcze byl skuteczny w destrukcji i ofensywie gralby nie w Wisle Krakow a Barcelonie.
Jeszcze jedna rzecz. Gdy Ba wszedl na boisko odciazyl automatycznie Diaza z zadan ofensywnych i od razu gra Diaza wygladala 1000 lepiej, bo mogl skupic sie tylko na destrukcji. I po tych parunastu minutach jakie rozegral Ba widac ze juz w tej chwili jest to jedna z naszych najwiekszych gwiazd i mam nadzieje ze na dlugo zagosci w srodku naszej drugiej linii.

Ostatnie dwie strony szczegolnie posty pana Dudiego nadaja sie do forumowego panopticum...
Zal mi was...
Ostatnio edytowane przez koyoot : 28.02.2010 o godz. 13:25.
Odpowiedz cytując