FraMat napisał(a):

Ci wszyscy, ktorzy w tym meczu znaleźli sobie kozła ofiarnego z Diaza, w ogole pod wplywem emocji nie wiedzieli o co na boisku chodzi..... bla bla....bla
|
Podpisuje się obiema rękami. Diaz wielkiego meczu nie zagrał, bo cała drużyna nie zagrała. Ale się starał.
A tak naprawdę boleśnie to zepsuł tylko dobitkę na pustą bramkę, która gdyby weszła, zmieniłaby wszystko, i pewnie dlatego tak utkwił w pamięci i takie negatywne emocje wzbudza po meczu.