Maciuś napisał(a):

|
Lepiej madrze stac niz glupio biegac.
|
Ten bezndziejny slogan mogl wyjsc jedynie z ust jakiegos bylego polskiego pilkarza, ktory nie mial nawet do czynienia z gra pod ostrym presingiem w latach 90-tych ubieglego wieku. Nie pamietam czy to byl Wegrzyn, czy inny Wieszczycki, wiec nie chce rzucac oskarzen na slepo. Z cala pewnoscia nie byl to jednak nikt, kto by mial choc minimalne osiagniecia z zakresu trenerki.
W obecnej pilce nie ma czegos takiego jak madre stanie. A juz szczegolnie jesli mowimy tu o pozycji pomocnika. Jedynie madre stanie kojarzy mi sie z gra na podworku i staniem pod bramka przeciwnika, przy uwzglednieniu braku przepisu o spalonym.
Albo z komuna i slawetnym "czy sie stoi, czy sie lezy"
Jednak jesli chodzi o pilke nozna, to stanie z automatu powinno sie rownac karze chlosty, gdyz jest chyba logicznym, ze predzej z chaosu cos sie urodzi, chocby byl to chaos absolutnie hardkorowy, nizli z biernosci i z zagrywania na tzw "alibi" do najblizszego partnera.