Alov napisał(a):

Ten mecz po raz kolejny pokazal ze kompletnie nie potrafimy grac ofensywnie - zreszta jak sie wystawia jednego gracza ofensywnego to ciezko myslec o czymkolwiek, jednego czyli Andraza ktory gral na swojej pozycji i byl przygotowany do sezonu, reszta czyli Bogus (nie swoja pozycja plus caly mecz z koniecznosci), Hristow (wiadomo), Diaz i Sobol (czyli typowi przeszkadzacze) - zostal jeszcze Tomas, o ktorym mozna powiedziec wszystko tylko nie to ze jest pomocnikiem (defensywnym, bo nie ma walecznosci i determinacji Sobola czy nawet Diaza, srodkowym bo wogole nie czuje tempa gry i nie potrafi jej kontrolowac, ofensywnym bo nie potrafi angazowac sie w akcje ofensywne, nie daje duzej ilosci pilek prostopadlych, wogole nie strzela z dystansu). No to jak my mielismy ten mecz wygrac ? A Ba zagral w tym meczu wiecej fajnych pilek niz Tomas przez caly sezon.
Co do samej porazki to nie przywiazywalbym do niej jakiejs znaczacej wagi Belchatow choc przeciwnik trudny to jednak nie prestizowy, przewage nadal mamy wiec jeszcze nic wielkiego sie nie stalo. Tylko zacznijmy w koncu grac ofensywnie bo wymiana stu podan w odleglosci 40 m od bramki przeciwnika gra ofensywna nie jest.
|
Pytanie jedno ciśnie się na usta- a komu ten biedny Jirsak miał dawać te prostopadłe piłki, skoro sam stwierdziłeś, że nikogo nie było w ataku. W ogóle usuńmy napastników. Wtedy Skorża pewnie będzie zadowolony. Grajmy bardziej zachowawczo w naszej, słabszej od gabońskiej, lidze, a potem dziwmy się, że nie potrafimy strzelić bramki Leviadii.