Oldpara napisał(a):

Zaglądnąłem pooglądać sobie trochę ataki Skorżobójców, i jestem mile zaskoczony, że nie jest tak źle 
Wielka szkoda tego wyniku, bo z gry na niego nie zasłużyliśmy. Przewaga z gry nad GKS była zdecydowana. Jeśli dobrze pamiętam to posiadanie piłki ok 60% do 40%, strzały 17-4 ,strzały celne 4-1, słupek, poprzeczka, kuriozalny strzał Diaza na pustą bramkę itp.
Tak to w piłce bywa, że chwila rozkojarzenia, jeden celny strzał przeciwnika i potem bijemy głową w mur...a najgorsze, że nie był to mur jakiś ogórków, tylko mur GKS Bełchatów - drużyny z aspiracjami do podium, i to na ich stadionie. Może dlatego nie udało się ich zdominować totalnie, i rozstrzelać..
|
Długo jeszcze będziesz bronił Maciusia? Będziesz mówił, że jest ok, kiedy jest kurewsko daleko do ok? Usprawiedliwiać pechem można jeden mecz, ale nie ****a sytuację, kiedy drużyna nie ma żadnego charakteru. Chciałem wbić na forum z komórki ze stadionu, żeby pozdrowić serdecznie Skorżofili, ale jednak dałem sobie spokój, bo uznałem, że nie ma sensu. Jednak Twój post skłonił mnie teraz do napisania swojego zdania, bo nie mogę uwierzyć, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią powiedzieć ciepłe słowo na temat naszego trenera. Podajesz statystyki, ale najważniejsza z nich, taka, która się liczy, jest na naszą niekorzyść i tylko to się liczy. To nie jest sport wg Jerzego Engela, że mieliśmy więcej rogów, to wygrywamy. ****a, 2 obozy po 2 tygodnie każdy, sparingi z mocnymi klubami i ja się pytam- po ****, jak się nie potrafi wygrać z zasranym Bełchatowem nie pokazując słownie NIC, może z jedna akcja się udała i to też raczej dzięki umiejętnościom indywidualnym, niż pomysłom danym przez trenera. Rzygać się chce i tyle.