Zaglądnąłem pooglądać sobie trochę ataki Skorżobójców, i jestem mile zaskoczony, że nie jest tak źle
Wielka szkoda tego wyniku, bo z gry na niego nie zasłużyliśmy. Przewaga z gry nad GKS była zdecydowana. Jeśli dobrze pamiętam to posiadanie piłki ok 60% do 40%, strzały 17-4 ,strzały celne 4-1, słupek, poprzeczka, kuriozalny strzał Diaza na pustą bramkę itp.
Tak to w piłce bywa, że chwila rozkojarzenia, jeden celny strzał przeciwnika i potem bijemy głową w mur...a najgorsze, że nie był to mur jakiś ogórków, tylko mur GKS Bełchatów - drużyny z aspiracjami do podium, i to na ich stadionie. Może dlatego nie udało się ich zdominować totalnie, i rozstrzelać..
Na plus trzeba zanotować, że Legia przy nas wygląda jak zespół juniorów. Oni dopiero grają kaszanę, a mimo to udało im się wygrać.
Z obserwacji poszczególnych zawodników:
Głowacki, Sobolewski, Boguski - niestety widać, że wracają po kontuzji. Pewnie trzeba będzie jeszcze z miesiąc poczekać, aż zaczną grać na swoim poziomie.
Pawełek - bramki nie zawalił, ale jego interwencje na przedpolu przyprawiają o zawał serca (2 bolesne błędy)
Brożek - mogło być, choć kilka strat w ofensywie i fatalne strzały
Diaz - człowiek chaos, starał się, był wszędzie, ale dużo dobrego z tego nie wychodziło
Jirsak - niezbyt widoczny, chyba go zawodnicy GKS zdominowali fizycznie
Najjaśniejsze punkty:
Kirm - rozkręcił się chłopak, będzie ciągnąć drużyne do przodu. Widać trzeba mu było aklimatyzacji i znalezienie "wspólnego języka" z grupa latynoską jest widoczne. Szybki, przebojowy, pewny siebie
Alvarez - jest ok, w gazie - dużo wejść ofensywnych i dobrze w obronie
Marcelo - gość jest wszędzie - broni, strzela, rozprowadza... niestety za pare miesięcy chyba się rozstaniemy :( To jest inna liga
Nowi:
Hristov: dobrze ktoś napisał, że mu się krzywdę zrobiło wpuszczając na boisko prosto z lotniska. Niewidoczny, zdominowany przez rosłych obrońców GKS, zrobił tylko jedną akcje. Kontuzjowany Brożek z poprzedniego sezonu byłby dwa razy przydatniejszy. Zobaczymy jak będzie grać po aklimatyzacji, i gdy drużynie będzie szło lepiej.
Issa Ba - wszedł na końcówkę, ale widać potencjał - spokój, przegląd pola, umiejętność zastawienia się, silła fizyczna - naprawdę dobre wrażenie. Nie zdziwie się, jak w następnym meczu wygryzie ze składu Jirsaka albo Diaza.
Drużynie brakowało wartościowych zmienników. Takich co wchodząc na murawę robią różnice. Dużo się zmieni jak wróci Małecki i... Łobodziński

Pamiętam jak znakomicie gra Łobo, jak wchodzi na spuchniętego przeciwnika - np. z Ruchem w poprzedniej rundzie, albo z Lechią jak zdobywaliśmy mistrza. A wczoraj, mimo, że GKS oddychał rękawami, to nie było na ławce napadziorów którzy mogli by ich dobić.
Szkoda przegranej, ale pierwsze koty za płoty. Pozostaje mieć nadzieje, że dalej będzie dobrze