|
Przez 94 min. meczu, żadnego zagrożenia bramki Bełchatowa z naszej strony po akcji z pola ! Jedyna okazja bramkowa to strzał z rzutu wolnego. To jest dramat !
3 miesiące przygotowań w komfortowych warunkach o jakich mogą pomażyć niektóre zespoły z naszej ligi i co ? Drużyna wygląda po nich jakby wróciła spod.......Stalingradu.
Nędza.
Pan Wielki Trener i Geniusz Strategi trzyma na boisku Irsaka choć ten nic nie gra. Jak widmo porażki zaglada w oczy wprowadza Ba. Ale jest już za późno. Trzeba było wcześniej. A tak zostanie plecenie głupot w wywiadach, że nie takiego spodziewał się początku. Znowu problem z odpowiednim przygotowaniem zespołu na pierwszy mecz ?
Osobny temat to "Pawełek Show", który stanowił największe zagrożenie naszej bramki. Jeśli już w pierwszym, meczu wyprawia takie jaja to bądźmy pewni, będzie się działo w następnych spotkaniach.
Już w pierwszym meczu wyszło zwykłe partactwo czyli tzw. przygotowanie do rundy, fizyczne, mentalne i taktyczne. Przez pierwsze 45 min. nie mogli nawet pierdnąć przy grze Bełchatowa, który żadnym średniakiem europejskim nie jest. A przecież Pan Wielki Trener 3 juz rok przygotowuje zespół na Puchary, które już za kilka miesięcy.
|