Co za wieczór!!!
Ogromne gratulacje dla Justyny!!! Takie emocje, walka, determinacja (chyba mi sie udzieliło od Kurzajewskiego ...

) Aż żal, że to był już jej ostatni bieg na Igrzyskach - czapki z głów
I dodatkowo super niespodzianka ze strony panczenistek. Widać idzie nowe i może nasze biegaczki, biathlonistki i właśnie panczenistki w najbliższych latach będą zajmować jeszcze wysokie miejsca.
Wrzucę jednak mały kamyczek do tego ogródka - to zupełnie rewelacyjne Igrzyska pod względem ilości zdobytych medali i obawiam się, aby nie przysłoniły prawdy o generalnej kondycji polskich sportów zimowych. Świetne wyniki zawdzięczamy przecież przede wszystkim dwóm wybitnym sportowcom i ich sztabom, które pracują raczej w oddaleniu od PZN i w tym pewnie ich siła, a nie konsekwentnej i przemyślanej polityce szkolenia młodych zawodników. Liczę więc, że obok zachwytu nad wynikami Kowalczyk czy Małysza pojawi się jednak refleksja dotycząca samego Związku, aby potencjał który się pojawia w sportach zimowych nie został zaduszony przez skostniałych działaczy (kwestia dotycząca strojów biathlonistów z pewnością nie jest odosobniona).