|
ja mysle ze glownym problemem Wisły sa te kontuzje ktore Bog wie czemu nas przesladuja bardzo bardzo mocno od jakiegos czasu. Te braki spowodowane przez kontuzje to jest jakas masakra. Cała jesien w tym sezonie gralismy z młodymi na lawce rezerwowych, kontuzjowanych bylo po 5 podstawowych graczy i teraz zapowiada sie na taki sam obrot sprawy. Cholera cos z tym trzeba zrobic bo tak to mamy polowe skladu wylaczone z gry, na lawce malo wartosciowych zmiennikow. Dzis nie mogli zagrac Singlar, Cleber i Jop - jak na polska lige to zajebisci zmiennicy, w pomocy brak Gołosia, Lobo, Garguły, w ataku nie było dzis Pawła Brozka. Do cholery gdyby wzyscy byli zdrowi to rywalizacja w skladzie bylaby nieziemska jak na nasza uboga lige. Byloby kim zonglowac w skladzie, zawodnicy ktorzy sa na boisku bardziej by byli zmotywowani do gry a tak to wiedza ze beda grac bo kto za nich wejdzie? Dzis jedynie na zmiane był wartosciowy Ba... Porazka jakas. To jest mysle glowny problem trenera. A co do braku motywacji, mysle ze to tez jego wada. Zdaje mi sie ze to taki spokojny gosc ktory nie potrafi krzyknac na pilkarzy a raczej wszystko chce na spokojnie wyjasnic, bez nerwow. A jednak czasami trzeba komus dac kopa w dupe. Ale coz, lepszego trenera nie znajdziemy. Przyjdzie jakis trener X i owszem zdobedzie mistrzostwo w 1 sezonie ale tylko dlatego ze bedzie nowy. Jak jest nowa miotla w druzynie to lepiej to wszystko idzie. Dlatego nie rozumiem tych narzekan na Pana Macka. Moim zdaniem ewidentnie wieje Mu wiatr w oczy i nie latwo prowadzic Wisłe w takich okolicznosciach. Chcialbym jak najpredzej doczekac momentu az wszyscy beda zdrowi i trener bedzie mial bol glowy kogo tutaj odrzucic z 18 meczowej i dopiero wtedy zobaczylibysmy jego pelne mozliwosci trenerskie
|