Colin napisał(a):

|
Waleczność to zacna cecha u piłkarza, ale dobry piłkarz ma też rozum,mądrość, spokój, wie co chce i ma zrobić z piłką z pożytkiem dla zespołu. Tego Juniorowi w dzisiejszym meczu zabrakło. Pomijam tą 100 % sytuację (Ja rozumiem, że Junior jest lewonożny, ale tu piłkarz z dobrą techniką nawet jak ta piłka odskoczyła zaskakująco to by zewnętrzną częścią stopy "zgasił" do dołu pod poprzeczkę), ale Junior bardzo często nie potrafił dokładnie, w tempo podać piłki do partnera normalnie po ziemi, dodatkowo często zbyt długo holował piłkę zamiast szybko odegrać narażał drużynę na stratę piłki i nie było szans na skuteczną akcję zaczepną. Słowem nie kontrolował sytuacji na boisku, nie wiedział co chce grać, słowem dostosował się do chaosu jaki panował często na boisku i sam ten chaos pogłębiał. Dziś i Junior i Sobol także powinni się przypatrzeć Issie Ba, który przez kilkanaście minut pokazał jak się powinien zachowywać zawodnik w środku pola. Miało się wrażenie, że na boisko wszedł "profesor, który musi pokazać dzieciom we mgle jak sie poruszać".
|
Zgadzam się w większości z tym co napisałeś, ale główną rzecz jaką chciałem przekazać co po niektórym na forum to to że za porażkę nie jest winny Skorża i Diaz ale cały zespół, a większość na tym forum uważa, że jeżeli nie ma Łobodzińskiego to za porażkę obwinić trzeba Diaza bo na kimś trzeba wieszać psy!!
Wszystkich meczy nie wygrywa nawet Manchester Real czy Barcelona...