Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#391
Stary 27.02.2010, 19:54
Kolejny mecz z zespolem z czolowki i kolejna porazka. Norma. Chrzanienie w tym momencie o jakims przypadku lub pechu byloby zwykla bezczelnoscia. Nie ma tez sensu dalej uskuteczniac bajeczek o rzekomym zbawiennym w skutkach powrocie Sobola, Glowy czy cholera wie kogo jeszcze.
Sprawa wyglada tak, ze do kolejnego prestizowego meczu, a wiec kolejnej bardzo wysoce prawdopodobnej porazki zostalo az siedem kolejek i jesli do tego czasu bedziemy golic ogorkow starym sposobem, czyli roznica jednego gola (moze Marcelo wroci do formy strzeleckiej), to nie powinno byc tak najgorzej.

O kopaczach za bardzo nie mam zamiaru sie rozpisywac, bo i tak musialbym powtarzac wielokrotnie wypisane tu na forum slowa zasluzonej krytyki lub pochwaly (Ba). Dziwic moze jedynie, ze tak wiele osob potrafi dostrzec slabiutka gre Jirsaka, tudziez niepewnosc Pawelka itd., a malo kto zwraca uwage na nieporadnego Alvareza i te jego katastrofalne pozawieszane balony, do ktorych nikt nie mial szans dojsc. O ile jeszcze swiece rzucane w pole karne nie sa tak grozne dla wlasnej druzyny (i dla przeciwnikow niestety), o tyle zawieszanie partnerowi gornych pilek na krotkim odcinku wzdluz lini bocznej, jest niczym innym jak celowa strata pilki i narazaniem sie na bezsensowne kontry. Mam nadzieje, ze Singlar juz niedlugo wroci.
Odpowiedz cytując