|
Słabizna. Ciężko kogokolwiek wyróżnić. Może kilka akcji Kirma na plus, nieźle rokujący Ba, a Hristova można zrozumieć. Reszta, niestety łącznie z Sobolem zdecydowanie zawiodła. W pierwszej połowie to chyba im się nie chciało, z prawdziwą determinacją zaczęli grać momentami od około 60 min, co miało potwierdzenie w sytuacjach, które wtedy były najgroźniejsze... Przykro!
W okolicach 83 min. było wyraźnie słychać krzyk jakieś osoby zza boiska (Skorży?) - "Jezus Maria, ludzie!" - i to chyba najlepiej oddaje dzisiejszą postawę naszych gwiazdek.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|