Mecz Odra-Lechia słabiutki, tyle oczekiwania a poziom meczu denny

. Mimo to dało się zauważyć dominację Lechii, Odra po tylu wzmocnieniach nic nie pokazała, brak zgrania. Strzał w stopę wykonał jeszcze trener Brosz, zdejmując w 58 min. Cantoro, który jako jedyny przejawiał chęć do gry w szeregach Odry. No i ten Onyszko, widać, że facet zna się na swoim fachu - wybronił Odrze remis, obronił kilka setek, gdzie widziałem już niemal piłkę w bramce.
Generalnie Lechia zremisowała na własne życzenie - znów ta skuteczność... 3-4 setki zmarnowane.
Edit:// No i pomyliłem karty w Firefoksie

. Post miał iść do tematu o Ekstraklasie, pomyłka
