Tłumacząc tekst z włoskiego, powiesiłbym manago za j... Dlaczego?
Cytat:
|
Makinwa, anche stavolta nulla da fare. Sono sempre più esigue le possibilità di sistemare in prestito entro domani l'attaccante nigeriano al Wisla Cracovia. Nelle ultime ore la società capitolina ha tentato di trovare un accordo con il club polacco, ma la fumata bianca è ancora molto lontana. (…) "E' saltato tutto - ha esordito Martina - . Ho sentito poco fa il presidente Lotito: le due società hanno cercato un intesa che non è arrivata. A questo punto credo sia davvero difficile ipotizzare un colpo di coda, anche perchè il tempo a disposizione è praticamente scaduto".
|
Tekst po polsku brzmi tak:
Makinwa – również tym razem nic nie udało się zrobić. Szanse na porozumienie do jutra w sprawie wypożyczenia nigeryjskiego napastnika do Wisły wciąż się zmniejszają. W ostatnich godzinach klub ze stolicy dokładał starań, aby znaleźć porozumienie z klubem z Polski, ale do białego dymu [nawiązanie do wyborów papieża] wciąż jeszcze daleko. (…)
„Wszystko upadło – stwierdził Martina [manager]. Nieco wcześniej słyszałem prezydenta Lotilo: oba kluby próbowały znaleźć porozumienie, ale (jeszcze) go nie osiągnęły. W tym momencie uważam, że naprawdę trudno jest przewidzieć jakie będzie zakończenie, zwłaszcza że czas do dyspozycji właściwie już upłynął.
W moim odczuciu, menago wyraźnie coś kombinuje. Po pierwsze – okienko transferowe nie kończy się za parę godzin, i czas WCALE jeszcze nie upłynął. Po drugie, to nie jest wypowiedź oficjalna prezesa klubu Claudio Lotilo. Po trzecie, sam manager dziś ok. 11 stwierdził, że jest w Mediolanie - czyli nie bardzo mógł "obskoczyć" jednocześnie Rzymu i Krakowa. Po czwarte i ostatnie wreszcie - stwierdzenie, że rozmowy idą opornie i na razie nie ma porozumienia nie oznacza automatycznie, że rozmowy upadły. Czyli: również w tym przypadku potwierdza się, że spekulacje manago i dziennikarzy a prawdziwe ruchy transferowe to niekoniecznie to samo. Komentarz strony Lazio: do porozumienia jeszcze daleko; komentarz managera: wszystko upadło. Różnica w wypowiedzi jest znaczna.
PS. I jeszcze jedna rzecz. Ta wiadomość została zamieszczona dziś o 18.36. Dla mnie manager, który na 54 godz. przed zakończeniem okienka transferowego mówi, że "czas już minął" - jest tak naprawdę zwykłym kłamcą (no chyba że to element negocjacji). Biorąc na zwykły kibicowski rozum - czy jutro kluby nie mogą negocjować choćby do północy? Manago im zabroni?