Olivarez napisał(a):

|
Może tym tajemniczym dzikim którego widziano z Czerwcem jest Eugene Sepuya. Wisła się nim interesowała ale wtedy trzaba było za niego bulić, a teraz jest bez klubu.
|
Obyś się mylił, on nawet nie zaliczył testów w Śląsku Wrocław, a w Wiśle stwierdzono, że jest za słaby. Co nie zmienia postaci rzeczy, że lansuje się nawet swoją stroną internetową. Jego dorobek obecności na boisku jest niezbyt imponujący (ale za to miał czas żeby stronkę sobie założyć).