ponad wszystko mogła zaważyć sprawa z BaH-em, powoli klaruje się sytuacja, wychodzi na to, że sponsoring zostanie utrzymany, więc jest szansa na dotrwanie do czerwca na godziwych warunkach.
Makinwa - zawsze lubiłem jego styl gry, ale wątpię, żeby to była prawda ( z chęcią to odszczekam jeśli, tfu tfu, przyjdzie ). W Rzymie pewnie zarabia niewiele ponad pół miliona euro, więc na pewno nas stać, bo przecież myśląc o naszej buraczanej ma świadomość, że to nie te pieniądze.
z dołu
Proximus napisał(a):

Nawiasem mówiąc, obaj zawodnicy którzy są łączeni z Wisłą spotkali się w tym sezonie na boisku. W meczu LE Lazio - Lewski(0:1) Makinwa grał cały mecz, a Christow od 76 minuty.
To taka ciekawostka.
|
jaki wniosek? Edek i Józek byli na tym meczu!
