Wydaje mi się, że zamiana Rutkowskiego na Miętusa nic by nie dała... chyba, że na Grzegorza

ale jego nie było na Igrzyskach. Ja tam nie widzę wielkiej tragedii w występie skoczków, martwi mnie natomiast to, ze z polskim biathlonem żegnają się raczej Roman Bondaruk i Nadia Biłowa, jeszcze jak odejdzie Tomek, to czarno to widzę wszystko, zwłaszcza u panów...polscy związkowcy sportowi to w większości nadal jeden wielki komunizm, zacofanie i kolesiostwo. Nie wiem, że od 20 lat nikt nie mógł zrobić porządku z tym;/