Temat: Premiership
Wyświetl pojedynczy post
Pauwe
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: nie ustalono

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#264
Stary 22.02.2010, 17:18
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Cisza taka a jakże ciekawe rzeczy dzieją się nad Tamizą.

Po pierwsze. Kto by przewidział,że MU polegnie z Evertonem?Diabełki nic specjalnego nie grały, to samo zresztą Everton ale szczęście sprzyjało jednak tym drugim. MU sprawiało wrażenie zespołu,który jest pewny tego,że prędzej czy później dopadnie Everton i zgarnie 3 pkt. Kunktatorstwo widać się nie opłaciło. W ogóle mecz był taki sobie. Szczęście,że zaraz po meczu w Liverpoolu był pojedynek CHFC,i każdy mógł zobaczyć jak wygląda dojrzała gra,zespołu pewnego swojej wartości. Atakował Wolverhampton, znaczy atakował,coś tam konstruował, a CHFC w sumie ograniczała się do destrukcji,mądrej destrukcji. Kontrolowali przebieg meczu całkowicie. Wygrana CHFC zasłużona. Kolejka ta wybitnie pokazała,że mimo wszytko CHFC ma największy potencjał taktyczny w lidze. Jak stary Lis walczyli z Wilkami. Nie ma szans,aby ktoś ich dogonił i próbował zgarnąć im mistrzostwo. Są drużyną kompletną. Na dziś najlepsza ekipa w Anglii. Sensacją będzie jak nie zdobędą mistrzostwa.

Całkowitym rozczarowaniem była dla mnie mecz City z Liverpoolem. Do tragicznej gry tych ostatnich jestem przyzwyczajony,nigdy mi się nie podobali. Raz im się udało w LM i jadą na kicie do dziś dnia. A są zwyczajnie przeciętni. Do tego ten ich Torres nijak się nie ma do Rooneya,a co dopiero do Anelki i Droghby. No ale oni na nim opierają swoją wyjątkowość. Ale Liverpool jaki jest każdy widzi. Natomiast City....ich w ogóle nie ma. Napisać,że grają bezbarwnie to za dużo napisać. Zaro ładu i składu w ich wykonaniu. Zżymałem się,że jak zatrudnią dobrego trenera to przynajmniej będą grać poukładaną grę. Ha,ileż się pomyliłem. Grają większe dno niż za poprzednika. Żeby było śmieszniej, Mancini wpuszcza na ostatnie minuty Bellamego i nie wiem kogo chciał tym ruchem postraszyć,no chyba ,że niegrzeczne dzieci,aby rodzice mieli kim je straszyć. Myślałem,że Włoch ogarnie to wszystko z lepszym skutkiem, a żadnej poprawy w żadnym elemencie gry MC nie widzę. Jedyne co mnie zastanawia czy pozwolą Manciniemu na ściąganie takiego szrotu jak Bellamy. Bo skoro zespół jest poukładany jak za poprzednika to i pewnie transfery będą podobne. W sumie szkoda mi arabskich szejków. Wszytko wygląda na to,że kasę utopią i nic nie ugrają.
Everton jest na fali wznoszącej od kilku miesięcy , nie licząc meczu derbowego z Liverpoolem (0:1), piłkarze Moyesa nie przegrali w Premier League od listopada 2009 !( kiedy to też nota bene przegrali derby Merseyside) - tak więc można było przypuszczać,że Man U nie będzie miał łatwo .Osobiście liczyłem na remis - ale bardzo miło się rozczarowałem.

Rzeczywiście w tej chwili Chelsea jest głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa. Mają najbardziej wyrównany skład i najwięcej indywidualności w zespole.

Nie porównywałbym w tym momencie Torresa do Rooneya czy Anelki .Hiszpan powrócił do zespołu po kontuzji kolana - wszedł dopiero w drugiej połowie .Gdy był zdrowy i w formie -miał taki sam -duży wpływ na swój zespół jak Ronney czy Drogba.

Dałbym jeszcze czas Manciniemu - obecna drużyna to zespół stworzony przez Hugesa - ale zgadzam się że wielkie transfey nie przekładają się na gre drużyny MC.
Duży progres formy zanotował Tottenham po objęciu go przez Redknapa. Zdecydowanie postawił w ataku na Defoe i Croucha i to się opłaciło.

A co do Liverpoolu - to dla mnie jedno wielkie nieporozumienie w tym sezonie .Ostatnie transfery to totalna porażka Degen czy Kyrgiakos ( ) , Maxi ( jeszcze jeszcze) -ale juz 20 mln za Aquilaniego to szczyt wszystkiego! Czas Beniteza już chyba się skończył .
Ostatnio edytowane przez Pauwe : 22.02.2010 o godz. 17:21.
Odpowiedz cytując