Cisza taka a jakże ciekawe rzeczy dzieją się nad Tamizą.
Po pierwsze. Kto by przewidział,że MU polegnie z Evertonem?Diabełki nic specjalnego nie grały, to samo zresztą Everton ale szczęście sprzyjało jednak tym drugim. MU sprawiało wrażenie zespołu,który jest pewny tego,że prędzej czy później dopadnie Everton i zgarnie 3 pkt. Kunktatorstwo widać się nie opłaciło. W ogóle mecz był taki sobie. Szczęście,że zaraz po meczu w Liverpoolu był pojedynek CHFC,i każdy mógł zobaczyć jak wygląda dojrzała gra,zespołu pewnego swojej wartości. Atakował Wolverhampton, znaczy atakował

,coś tam konstruował, a CHFC w sumie ograniczała się do destrukcji,mądrej destrukcji. Kontrolowali przebieg meczu całkowicie. Wygrana CHFC zasłużona. Kolejka ta wybitnie pokazała,że mimo wszytko CHFC ma największy potencjał taktyczny w lidze. Jak stary Lis walczyli z Wilkami. Nie ma szans,aby ktoś ich dogonił i próbował zgarnąć im mistrzostwo. Są drużyną kompletną. Na dziś najlepsza ekipa w Anglii. Sensacją będzie jak nie zdobędą mistrzostwa.
Całkowitym rozczarowaniem była dla mnie mecz City z Liverpoolem. Do tragicznej gry tych ostatnich jestem przyzwyczajony,nigdy mi się nie podobali. Raz im się udało w LM i jadą na kicie do dziś dnia. A są zwyczajnie przeciętni. Do tego ten ich Torres nijak się nie ma do Rooneya,a co dopiero do Anelki i Droghby. No ale oni na nim opierają swoją wyjątkowość

. Ale Liverpool jaki jest każdy widzi. Natomiast City....ich w ogóle nie ma. Napisać,że grają bezbarwnie to za dużo napisać. Zaro ładu i składu w ich wykonaniu. Zżymałem się,że jak zatrudnią dobrego trenera to przynajmniej będą grać poukładaną grę. Ha,ileż się pomyliłem. Grają większe dno niż za poprzednika. Żeby było śmieszniej, Mancini wpuszcza na ostatnie minuty Bellamego

i nie wiem kogo chciał tym ruchem postraszyć,no chyba ,że niegrzeczne dzieci,aby rodzice mieli kim je straszyć. Myślałem,że Włoch ogarnie to wszystko z lepszym skutkiem, a żadnej poprawy w żadnym elemencie gry MC nie widzę. Jedyne co mnie zastanawia czy pozwolą Manciniemu na ściąganie takiego szrotu jak Bellamy. Bo skoro zespół jest poukładany jak za poprzednika to i pewnie transfery będą podobne

. W sumie szkoda mi arabskich szejków. Wszytko wygląda na to,że kasę utopią i nic nie ugrają.