|
Cytując Dziennik Polski:
"Budowa hali Wisły w rękach radnych - potrzeba 1,6 miliona złotych
Skoro koszykarki Wisły odnoszą sukcesy, jest wynik sportowy i zapotrzebowanie na większy, nowy obiekt, to powinien on powstać...
Ustaliliśmy nieoficjalnie, że miasto będzie chciało uwzględnić w tegorocznym budżecie ok. 1,6 mln zł na wykonanie projektu nowej hali Wisły Kraków. Przystąpienie do inwestycji będzie zależeć od zgody radnych miasta.
W zeszłym tygodniu informowaliśmy o tym, że prezydent Krakowa podjął działania mające na celu przystąpienie do budowy hali.
- Dziwię się, że prezydent podjął decyzje w tej sprawie tak późno. Od ubiegłego roku obowiązuje już przecież uchwała intencyjna Rady Miasta w sprawie budowy hali Wisły - przypomina radny Grzegorz Stawowy (PO). Przypuszcza, że swoimi decyzjami dotyczącymi budowy hali prezydent chce przed wyborami zyskać zaufanie kibiców Wisły. Stosunki prezydenta z nimi są napięte po noworocznych życzeniach na stadionie Cracovii, gdzie prezydent powiedział: "Nigdy nie zejdźmy na psy". "Psami" fani Cracovii nazywają fanów Wisły.
- Będę wnioskował o to, aby na rozpoczęcie budowy hali Wisły przeznaczyć w tegorocznym budżecie 4 miliony złotych. Powinny być one przesunięte z dodatkowych 11 milionów złotych, które miasto chce przekazać na stadion Wisły. Okazuje się on studnią bez dna. W zeszłym roku przekazaliśmy na tę inwestycję prawie 30 milionów złotych. Teraz pojawiają się dodatkowe koszty - mówi radny Jakub Bator (PiS). - Skoro koszykarki Wisły odnoszą sukcesy, jest wynik sportowy i zapotrzebowanie na większy, nowy obiekt, to powinien on powstać - dodaje radny Bator.
- Cieszę się, że prezydent uległ pod wpływem argumentów, które przeważają za tym, aby nowa hala Wisły powstała. Mam nadzieję, że tym razem tę inwestycję poprze także większość radnych - mówi radny Dariusz Olszówka (niezależny). Składał poprawkę, dzięki której pieniądze na budowę nowej hali Wisły mogły się pojawić w tegorocznym budżecie.
Nie została ona jednak przegłosowana przez większość radnych. Podobnie było z kolejnymi poprawkami radnego Olszówki składanymi w tym roku, aby w budżecie wygospodarować 2 mln zł na projekt hali. - Odrzucanie moich poprawek to były decyzje polityczne. W zeszłym roku mojej poprawki dotyczącej zarezerwowania w budżecie pieniędzy na budowę hali nie poparli radni związani z prezydentem Jackiem Majchrowskim, który był wtedy przeciwny budowie hali oraz część głosujących razem z nimi radnych PiS. Poprawki nie poparli wtedy również radni PO, którzy mieli dyscyplinę w głosowaniu przeciwko budżetowi. Teraz jak prezydent powie, że chce budować halę to zapewne popierający go radni oraz będący z nimi w nieformalnej koalicji radni PiS będą za budową hali i przekazaniem na nią pieniędzy - komentuje radny Olszówka.
Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu Zarząd Województwa Małopolskiego zadecydował, że nie widzi przeszkód, aby wywalczone przez marszałka województwa Marka Nawarę 8 mln euro na budowę nowej hali Wisły zostało przekazane gminie Kraków, która dołoży brakujące środki i wybuduje obiekt. Wcześniej beneficjentem miał być prywatny inwestor, który wycofał się jednak z inwestycji z powodu kryzysu.
Gdyby miasto się nie dołożyło do inwestycji, to unijne środki by przepadły. W ubiegłym roku władze miasta nie były przekonane do budowy hali Wisły na 5 tys. widzów. Miasto chciało wybudować jedną halę na 15 tys. widzów w Czyżynach. Taki obiekt jest odpowiedni na organizację meczów mistrzostw świata czy Europy, a nie do rozgrywek krakowskich drużyn. Do zmiany decyzji przyczyniły się obecne sukcesy koszykarek Wisły Can-Pack, które są już w ósemce najlepszych drużyn Europy, a od jutra będą walczyć o finał. Gdyby nie powstała nowa hala, to wiślaczki musiałby w przyszłości mecze Euroligi rozgrywać poza Krakowem, prawdopodobnie w Jaworznie. Stara hala Wisły nie spełnia europejskich norm i może pomieścić 1600 osób na miejscach siedzących. Na ostatnie mecze wchodził nadkom.let - ok. 2,2 tys. osób, a dla wielu kibiców zabrakło miejsca w hali.
- Jesteśmy wdzięczni marszałkowi, Urzędowi Marszałkowskiemu i prezydentowi Krakowa, że podjęli decyzje w sprawie hali, bez których nie ruszylibyśmy z miejsca - mówi Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes TS Wisła. Dodaje, że gdyby jeszcze w tym roku było pozwolenie na budowę nowej hali, to realizacja inwestycji potrwałaby około 18 miesięcy. (TYM) "
Przedwyborcza ofensywa prezydenta drugiej strony błoń?
|