Szarny napisał(a):

|
Jeżeli te drużyny znowu nie wygrają to doliczam te 7 i 9 zeta do tego co już mi "wiszą" i w następnym tygodniu znowu tak dobieram stawkę do kursu na te zespoły, żeby wyjść na prostą.
|
to zwykla progresja, grasz na druzyne az sie przełamie. Inny wariant to granie na remis tej druzyny. Do tego trzeba miec czasami cierpliwosc i troche kasy. Chyba ze gra sie za małe stawki.
O wiele lepszym rozwiazaniem do twojego systemu gry (dwa - trzy zdarzenia na kupon) byloby granie kontrami. Przynajmniej ja to tak nazywam i tak robie. Najczesciej gram single, ale jak postawie cos z 3 czy 4 zdarzeniami na kupon to potem pilnuje wyniku.
Przyklad mojego kuponu z tego weekendu:
Wydarzenie
Kurs
Data
1. Aston Villa - Burnley 1.40
Stawiasz na:1
Wynik: (5-2)
2. Genoa - Udinese 1.90
Stawiasz na:1
Wynik: (3-0)
3. Deportivo La Coruña - Xerez 1.52
Stawiasz na:1
Wynik: (2-1)
4. Ath. Bilbao - Tenerife 1.70
Stawiasz na:1
Wynik: (4-1)
AKO 6.87, postawilem za 15 zł.
I tak, pierwszy mecz Deportivo z Xerez, bylo juz 2:0 po 7 minutach, wiec nic nie stawialem, bo nie wierzylem ze Xerez moze cos ugrac.
Potem mecz Genoa - Udinese - przy wyniku 2:0 dalem X2 na Udinese za 1 zł. Kurs był juz na tyle wysoki, ze gdyby Udinese zremisowalo to zwrocilaby mi sie wlasciwie cala stawka.
Kolejny mecz Villa - Burnley - tu zaczelo sie od 0:1, ale potem przy 2:1 kurs na Burnley znow byl wysoki, wiec znowu za 1zł zagralem X2.
No i byla sytuacja ze weszły mi 3 mecze z 4, mozliwy zysk z tego kuponu to było 88 zł (minus te 2 zł ktore postawilem na X2) wiec postawilem za 8 zł na X2 teneryfe przed meczem. Jakikolwiek wynik by nie padl , bylbym albo na plus. albo na zero.