ja się nie spotkałem z agresja czy chamstwem na szczęscie
no może oprócz tej akcji z cyganami, ale wiadomo że człowiek ma to zawsze gdzieś z tyłu głowy , bo to w końcu Albania.Sporo kumpli martwiło sie czy żywi stamtąd wrócimy .Może to że jak jedziesz z przekonaniem że bedzie dramat to każde pozytywne zaskoczenie poprawia znacznie obraz kraju, no bo nie spodziewałem sie bankomatów, stacji paliw czy nawet prądu .Więc jak to wszystko znalazłem to się dość mocno ucieszyłem

a rezta , czyli syf , drogi i cygany to tak jak myślałem
to tak jak kumpel wrócił ostatnio z Paryża , spodziewał sie prawie że raju na ziemi, a jedyne co powiedział to nigdy więcej , syf, araby i murzyni
czekam na jakąś relacje z wakacji , bo ja napewno się fotamki podziele, o ile oczywiście wrócę cały

a może się gdzies spotkamy w tamtych rejonach

pozdrawiam