Wyświetl pojedynczy post
Szarny
Senior Member
 
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6035
Stary 22.02.2010, 12:10
El'kabat i Daja'n - ekstremalne macie to podejście do bukmacherki

Ja już jakiś czas stosuję pewną strategię, o której opowiadał mi kiedyś kumpel.

Zasada jest prosta. Gram generalnie duble i trójki, czasem 4,5 zdarzeń dla zabawy albo jakieś systemy firmowe. To co wpadnie to ok - jest na plus. Ale jeżeli zdarzy się, że jakiś kupon popsuje mi np. jeden zespół, to gram w nastepnym meczu tą drużyne dobierając stawkę do kursu, tak aby zwróciło mi się to co straciłem przez tą drużynę. Dla przykładu:

W ten weekend wtopiłem 30 zł na jednym dublu przez Zaragossę i 20 zł w jednej trójce przez Rapid Wiedeń. Tak więc, w przyszłej kolejce zagram dwa single - dam w meczu Getafe-Zaragossa 7zł na 2 po kursie 4,30 i na Rapid w meczu z Salzburgiem 9 zł, kurs 2,35. Oczywiście na dublach i trójkach jakie zagram nie będę grał tych meczów, na Zaragossie i Rapidzie po prostu spróbuje się odkuć, żeby nie były mi nic "winne".

Jeżeli te drużyny znowu nie wygrają to doliczam te 7 i 9 zeta do tego co już mi "wiszą" i w następnym tygodniu znowu tak dobieram stawkę do kursu na te zespoły, żeby wyjść na prostą.

W teorii taka strategia gry zawsze daje zysk, w praktyce - można zwątpić, kiedy drużyna ma serię bez zwycięstwa (Juve) . Generalnie odgrywając się na zespołach należy unikać gry na outsajderów ligowych (tendencja do dłuuugich serii bez zwycięstwa) i na tych, na których zawsze są małe kursy (Barca, Real, Chelsea).

Nie wiem, pewnie to nic odkrywczego, taka gra, ale polecam stosować tą zasadę. Bo jak pisałem na dłuższą metę - to co stracisz to prędzej czy później odrobisz grając single, a to co wpadnie w dublu, trójce itp to czysty zysk.
Odpowiedz cytując